A2

Autor: Jerzy Beniamin Zimny, Gatunek: Poezja, Dodano: 10 lutego 2015, 17:34:46

 

Nadprodukcja książek, niedobór papieru

Europa ślęczy nad dekretami, nie ma mnie

w podręczniku historii, w kolejce przed szlabanem

czytam artykuł o bigamii. Granica państwa

granicą poezji i mojego słowa, które nie chce

pełnić roli rozjemcy.

 

Czytelnicy nie rozumieją eseju o wyprawach

w góry Harzu, bliżej mi do Berlina z wochen

ende, ślad na murze świadczy o wolności.

 

Zatrzymałem myślenie w pubie, jest gorąco

od guten morgen. Śpiewają w jodełkę,

śpiewają pan jest z nami a refren dotrze

aż do Dunkierki. Trzy razy podrzucona w górę

butelka brendy przez barmana, kilka papierosów

wypalonych - i noc w parku. Rano zaczął krążyć

Vivaldi starymi uliczkami, aż do Ku'dammu.

Komentarze (3)

  • A takie stare pryki jak pan np nie rozumeja wolności nie wiedzą że szlabany postawiliście Wy wasze pokolenie i narobili wasi rodzice w chuj krzywd wywołując I i II wojne światową a taki czerwony Zimny manifest zakrawa o "Boże czemu nie grzmisz" - I to wyszło spod myśli Redaktora żal mi Pana

  • Sobie wyrecytowałam. Idealny.

  • Przemek...idź spać. NAPRAWDĘ.

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się