Dolna Wilda

Autor: Jerzy Beniamin Zimny, Gatunek: Poezja, Dodano: 20 lutego 2012, 23:11:19

 

 

Czarna jest noc, ściana chce ją wybielić

bo wiszą na niej święci, kalendarz i wieszak

z paltem, w którym byłem na pogrzebie

Staszka, a potem w sklepie nocnym po wódkę,

 

ogrzewanym neonem w kształcie palmy.

 

Pod nią piasek, ale już jakby czarny za sprawą

zwisającej markizy. Przysłoniła widok jesieni

tak skutecznie, że nie potrafię odróżnić liścia

od zwykłej kartki, z napisem: całonocny.

 

Brat nie rozumie brata bez jednej kolejki,

po dwóch nikt już nie jest sierotą. Wcześniak

wznosi toast późny po którym wszystko wraca,

niezależnie czy dom to, czy dom wariatów.

 

I tak spode łba patrzę na światła wypuszczone

w miasto, jakby brakowało im swobody, miejsca

gdzie możliwa jest śmierć, i narodziny poety.

Komentarze (8)

  • jak widać Dolna Wilda dla każdego z nas jest inna, to jest świetne. ogromnie jestem ciekawa co Edward by na to powiedział. dla mnie wiersz świetny :)
    swoją drogą to naprawde kultowe miejsce :)

  • tylko bar nie wiem czy jeszcze jest, a miejsca inspirują, sam wiesz jak to jest, dzięki za zainteresowanie. pozdrawiam.
    JBZ

  • a mi się wiersz z Dyciem kojarzy i jego Leszkiem.

  • ps zwłaszcza przedostatnia i ostatnia strofka ciekawa.

  • Zawsze mi się wydawało że Jeżyce inspirują ( chyba przez Jeżycjadę MM i wiersze Barańczakia), a jednak Wilga bardziej:))Poznań ma wielkie szczęście do Poetów !!!

  • Jerzy, Wilda przeca po części i moja ... ech, czytam z sentymentem :-)

  • Jeżyce także inspirują Jarku, myślę, ze czas już o tym wspomnieć w wierszach :)

  • super. Lubię prawdziwe, prosto z życia wiersze. Może to dlatego, że sam na razie mało takich piszę :) Trzymaj się, Jerzy.

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się