Jesień na minusie

Autor: Jerzy Beniamin Zimny, Gatunek: Poezja, Dodano: 14 listopada 2011, 19:13:03

Jesień pozwoliła spaść temperaturze poniżej zera

(tam gdzie jestem od lata) A oni sądzą, że w tundrze

miedzy Poznaniem i Łodzią.  Oni- znaczy kapelusze.

 

Jesień mi podpadła na koniec. Jak uczennica historii

nie wie kiedy umarłem. A była na pogrzebie, gdzieś

na początku lipca w Bad Reinerz. Lało wtedy i płynęła

 

rzeka od Wrocławia do Leszna. Później musiałem

zamknąć oczy, aby nie płynąć dalej na krześle.

W domu trzy razy odmówiłem pacierz. Z mało jak

 

na moje grzechy. Więc siłą wziąłem kościół. Na noc.

 

 

14.11.2011

Komentarze (9)

  • świetny wiersz. jest w nim wiele zaskakujących, ciekawych fraz, dzięki którym wiersz czyta się z zainteresowaniem od A do Z. Nie lubię porównywać wiersza do wiersza, bo każdy ma inną historię, ale z tych ostatnich autora ten mi się podoba najbardziej. Pozdrawiam.

    Literówka: Z(a) mało. Może jeszcze zdążysz poprawić, Jerzy. Trzymaj się!

  • Efektowny. (To nie jest pochwała bez zastrzeżeń)

  • jedyna usterka to zgubiona w przedostatnim wersie a-literka :)

  • Zawsze mnie ciekawiło, jak jest na zachód od Łodzi - tak między Łodzią, Ostrowem Wielkopolskim, Włocławkiem i Gnieznem - to dla mnie zupełnie nieznana część Polski.

  • "Jesień mi podpadła na koniec." --- czy ta dwuznaczność zamierzona? ;)
    - podoba mi się, nawet jeśli niezamierzona. Fajny jest, zwłaszcza ostatnia z manewrem na krześle. Zmyślny wiersz.

  • Wszystko przemieszane i groźne jak w wezbranej rzece. Zdaje się, że płynący na krześle obejmuje ramieniem kościół i wpływają do domu, który też płynie. Poruszający,a i ruchomy obraz ze świetną puentą.

  • Przez to krzesło popłynęłam;) Pozdrawiam Panie Jerzy.

  • /za mało/ To jeden z piękniejszych Twoich wierszy.

  • Świetny, wyróżnia się!

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się