kiedy powrócą bociany

Autor: Jerzy Beniamin Zimny, Gatunek: Poezja, Dodano: 27 stycznia 2012, 15:30:06

I przyjdzie wiosna, a to, że ją ujrzę

zależeć będzie od okna, przede wszystkim 

od ciebie pani śmiertelna,

w moim życiu ocalona tyle razy

przez moje gapiostwo.

 

A jestem dużo wyższy od parapetu;

wtedy nie pomogły paluszki,

wypatrywałem Danusi z Vb.

Utonęła w stawie i wypuszczono

wodę. Ryby nie chciały jej śmierci

i poszły za nią. Nikt we wsi

tego roku nie jadał karpi. I w następnym.

 

I przyjdzie wiosna, lecz nie wiadomo

czy ja wtedy będę, jak staw z którego

spuszczono wodę. Ze mnie już uszło

wszystko, mówi Mazurkowa, praczka

wszystkich brudów we wsi. Wcześniej

nie zejdę, bo kto będzie pana opłakiwał.

 

27.01.2012

Komentarze (5)

  • Stąd wniosek, że kiedy ma się coś naprawdę ważnego do powiedzenia mówi się w sposób prosty i komunikatywny. (I na odwrót)

  • poezja niejedno ma imię, ja jestem wierny tej w której wyrosłem, a że od czasu do czasu napiszę inaczej, to tylko warsztat, jak Pani zauważyła piszę na żywo, nie wracam do starych tekstów, nie poprawiam, nie modyfikuję, co napisane albo ujrzy światło dzienne albo, nie.
    JBZ

  • dociera nie/zwykle prostą mądrością.

  • lubię ten styl narracji. Podoba mi się.

  • "A jestem dużo wyższy od parapetu" - super
    pozdrawiam

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się