wakacje

Autor: Jerzy Beniamin Zimny, Gatunek: Poezja, Dodano: 21 sierpnia 2014, 23:10:11

 

                                                 i ciągle są wakacje

                                                 i tych wakacji mało

 

Jestem tym co wysiaduje w parku albo wystaje w bramie

przedwojennej kamienicy.  Nic mi z tego, że tak jest,

żadnej z kobiet nie poruszę swoim wyglądem.

 

Mógłbym wyjechać na wakacje i leżeć na plaży,

a wyjechałem kolejką podmiejską aby wrócić i ponownie

wyjechać  kilka razy, a potem na drugi dzień znów

nawiedzić kolejkę, jakby była moją żelazną ciotką.

 

Poecie wolno marzyć naraz po kilka razy

i jeździć kolejką która przypomina ciotkę

i leżeć na plaży choćby była rozsypana z wiaderka

i połowa morza na kartce i droga połowa w głowie

 

i fale wywołane przez myśli samobójcze.

 

21.08.2014

 

 

Komentarze (8)

  • "żelazna ciotka" - :))

  • Bardzo. A szczególnie:
    "i leżeć na plaży choćby była rozsypana z wiaderka"
    Super :)

  • jakieś wiszelcze humory , jakiś Pan Dół ogarnął wszystkich:)

  • Samobój :)

  • wakacje wakacjami, a widmo się czai. Może te "myśli samobójcze" bym czymś zastąpił, bo nazbyt deklaratywna to puenta :D

  • Piotrek, masz rację, zbyt deklaratywne zakończenie, coś wymyślę lepszego.
    JBZ

  • A co tak smutno? Przyjdą następne.
    A interpunkcja czy przypełznie do wiersza?

    • . .
    • 22 sierpnia 2014, 23:05:37

    Zastanawiam się, bo jak ta końcówka szczera, niemanipulatorska, to po co ją temperować?

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się